Styczeń nad Odrą i Bystrzycą we Wrocławiu

Pogoda mroźna, trochę za mroźna na dalszy wyjazd gdzieś za miasto, ale za to było słonecznie i sucho, dawało się jeździć po szutrach. Wybrałem taką trasę, żeby poczuć trochę przestrzeni: po wałach nad Odrą na wysokości Maślic, do ujścia Bystrzycy i dalej, cały czas ścieżką po wałach, do Pracz Odrzańskich.

  • Zaznaczony fragment to ok. 10 km, ale trzeba oczywiście doliczyć „z i do” domu. W moim przypadku wyszło trochę ponad 30 km, na taką aurę (dla mnie) w sam raz.
Ul. Ślęzoujście, czyli maślickie Piekło Północy. Tędy jest najszybciej na wały i da się przejechać poboczem, więc daruję sobie ścieżki przez park Rędziński.
Widok tuż po wjechaniu na wał (tutaj zaczyna się droga po koronie).
Zbliżamy się do ujścia Bystrzycy. Można tam łatwo dojechać: tuż za tym zakrętem jest droga schodząca z wału w prawo. Tam trzeba skręcić i później kierować się dalej w prawo, obojętnie czy pierwszą, czy drugą ścieżką.
Ujście Bystrzycy do Odry.
Rzut oka na Bystrzycę.
Wracamy na koronę wału, teraz już wzdłuż Bystrzycy.
Na horyzoncie Pracze Odrzańskie.
Tu już zaczynają się Pracze.

About the author

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *